NLS 2017/2018

Patronat medialny





Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

II runda Play-off NLS. Za tydzień wielki finał. Drukuj
odsłon: 482
Wpisany przez TM   
poniedziałek, 05 marca 2018 07:37

img 9194W niedzielę 4 marca rozegrano drugą kolejkę fazy play off Nakielskiej Ligi Siatkówki. W godzinach popołudniowych na sali ZSŻŚ odbyły się trzy spotkania. Za tydzień w sobotę odbędzie się wielki finał.

Mrocza – Atomowe Byki 2:0 (27:25, 25:18) Protokół

Starcie między tymi zespołami w rundzie zasadniczej zakończyło się wygraną Atomowych Byków po tie- breaku. Wydawało się, że dziś to także oni są kandydatami do zwycięstwa. Ze względu na nietypową porę rozgrywania meczu (15:00) obu ekipom przeszkadzało świecące słońce, które często prowadziło do powstawania nieporozumień między zawodnikami. Lepiej z takimi warunkami poradzili sobie mroczanie. Pierwszy set był wyrównany, nikt nie potrafił zbudować większej przewagi. Dopiero w połowie partii Atomowe odskoczyły na cztery oczka i mogło się wydawać, że wszystko potoczy się zgodnie ze scenariuszem. Nic bardziej mylnego – dobry fragment Mateusza Musiała w ataku i trudna zagrywka z wyskoku Pawła Smolarza doprowadziły do tego, że to Mrocza jako pierwsza miała piłki setowe. Byki zdołały się obronić, miały też szansę na skończenie partii, ale ostatecznie to ich przeciwnicy zwyciężyli w tej odsłonie po punktowym bloku. Można było oczekiwać, że podrażnieni faworyci poprawią swoją grę i doprowadzą do tie- breaka. Jednak rywale nie pozwolili im na to – grali skutecznie, nie popełniali prostych błędów i przede wszystkim nie psuli serwisów (zaledwie jeden w tym secie!). Z kolei Atomowe grały mizernie, wiele ich ataków lądowało na aucie lub w siatce, a ich przyjęcie było koszmarne. Wynik w okolicach remisu oscylował tylko do stanu po 6, później Mrocza uciekła rywalom. Zbudowała przewagę przy zagrywkach Włodzimierza Nowickiego, a chwilę potem swoją cegiełkę dołożył Damian Szczęsny- trudno było w to uwierzyć, ale przyjezdni zaczęli wygrywać nawet jedenastoma oczkami. Co prawda Atomowe dzięki serii skutecznych bloków zdołały znacznie zniwelować stratę (18:22), ale kropkę nad „i" postawili ich przeciwnicy, niespodziewanie triumfując w całym spotkaniu. Radość mroczan w szatni była wyjątkowo głośna, spontaniczna i ekspresyjna – aż strach pomyśleć, co by się tam działo, gdyby wygrali całą ligę... Najwięcej punktów zdobył Nowicki- 11, a wśród przegranych Adrian Kufel – 7.

Osiek nad Notecią – Lupus Team 0:2 (24:26, 24:26) Protokół

Obie drużyny przegrały swoje ćwierćfinały, ale w zupełnie odmiennym stylu. Lupus Team postawił się Kadetom, natomiast Osiek nie podjął żadnej walki ze Starą Gwardią. Tym razem jednak teoretycznie słabsi zawodnicy stawili się w lepszym składzie, a obecność niezłego rozgrywającego (w tej roli Wojciech Węgrzyn) w znacznym stopniu uporządkowała ich grę. Podobnie jak w przypadku Mroczy kluczem do sukcesu była mała liczba błędów na zagrywce. Lupus Team miał duże problemy z przyjęciem, nie potrafił tego nadrobić w ataku, wskutek czego cały czas musiał gonić wynik. Gracze z Sicienka przegrywali nawet 14:20, ale w kluczowych momentach zagrali świetnie blokiem i zdążyli dogonić rywali przed końcem seta - wygrali na przewagi do 24,. Kolejna partia miała inny przebieg – Wilki zaczęły od prowadzenia 5:0. Osiek otrząsnął się, zniwelował straty do dwóch oczek (8:10), ale za chwilę w polu zagrywki pojawił się Mateusz Rzepka i mocnymi serwisami wyprowadził swój zespół na bezpieczne prowadzenie. Dodatkowo duet graczy z Sicienka Bigorowski – Miękczyński często zatrzymywał przeciwników blokiem – w sumie tych dwóch siatkarzy zdobyło w tym elemencie aż 9 oczek. Gdy przy stanie 11:22 wydawało się, że już po meczu, z grą Wilków stało się coś dziwnego. Następny fragment przegrali w stosunku 2:13, marnując jednocześnie siedem piłek setowych. W ekipie z Osieka punktował atakiem Maciej Mickiewicz, presję na zagrywce wytrzymał Bartłomiej Mrotek i do rozstrzygnięcia potrzebna była gra na przewagi. Dwa błędy własne pozbawiły ich jednak ostatecznie szans na doprowadzenie do trzeciej partii. To Lupus Team zagra z Mroczą o 5 lokatę; Osiekowi zostanie walka o 7 miejsce z Atomowymi Bykami. Najskuteczniejszy u zwycięzców był Miękczyński – 11 oczek, a u pokonanych Mickiewicz i Arkadiusz Kaluska – po 8.

Olimpia – Żegluga 2:1 (21:25, 25:18, 15:13) Protokół

Po pojedynkach o miejsca 5-8 przyszedł czas na półfinał, który zapowiadał się niezmiernie ciekawie. Żegluga tym razem zagrała w sześciu, natomiast ich rywale zgromadzili aż jedenastu graczy. Trudno było wskazać, która drużyna miała większe szanse na wygraną. Przebieg pierwszego seta to potwierdził; w nim żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć przeciwnikom. Poziom widowiska był wysoki, oba zespoły walczyły o każdą piłkę, a wiele akcji było naprawdę efektownych. Rozgrywanie spotkania w godzinach popołudniowych po zachodzie słońca z pewnością jeszcze dodało mu atrakcyjności. Widzowie oglądali twardą, męską siatkówkę, która mogła się podobać. Cała inauguracyjna partia była niesłychanie wyrównana, dość powiedzieć, że nikt nie zbudował przewagi większej niż dwupunktowa. Dopiero w końcówce szczęście uśmiechnęło się do Żeglugi, kluczowa do wygrania tej partii okazała się kiwka rozgrywającego Kacpra Brzozowskiego. Nie pomogły dwa czasy z rzędu dla Olimpii – „gospodarze" zwyciężyli do 21. W kolejnej partii ligowi wyjadacze zagrali jeszcze lepiej, natomiast ich rywale nieco spuścili z tonu. Przewaga bardziej doświadczonych graczy uwidoczniła się już od samego początku, co dało im większy komfort gry. W połowie seta doszło do kłótni pod siatką, jednak sędzia szybko uspokoił zawodników. Olimpia nie dała się dogonić rywalom i w przekonujący sposób doprowadzili do tie breaka. Jego początek należał do Przemysława Brukwickiego – z pięciu pierwszych oczek Olimpii on był autorem czterech. Mimo kilkupunktowej straty Żegluga nie złożyła broni, a atmosfera jeszcze bardziej się podgrzała. Wynik wyrównał się przy stanie po 13, o zwycięstwie miały zadecydować pojedyncze piłki. Presję lepiej zniosła Olimpia, wykorzystując już pierwszego meczbola po skutecznym ataku Mariusza Grochali. Żegludze pozostanie, tak jak przed rokiem, gra o najniższy stopień podium, natomiast zwycięzcy mogą już szykować się do finału. Ich przeciwnikiem będzie albo Stara Gwardia, albo Kadeci. Ten półfinał zostanie rozegrany dopiero w czwartek. Na parkiecie wyróżnili się Mikołaj Gardyza i Mateusz Kiersznicki, którzy uzbierali po 11 oczek.

Czołówki każdej klasyfikacji

Najlepsi punktujący
1. Antoni Kwasigroch (NTS Kadeci) 126 pkt
2. Mikołaj Gardyza (Żegluga) 116 pkt
3. Dawid Chmara (Stara Gwardia NTS) 106 pkt

Najlepsi atakujący
1. Antoni Kwasigroch (NTS Kadeci) 100 pkt
2. Mikołaj Gardyza (Żegluga) 95 pkt
3. Dawid Chmara (Stara Gwardia NTS) 85 pkt

Najlepsi serwujący
1. Mateusz Kiersznicki (Olimpia) 27 pkt
2. Antoni Kwasigroch (NTS Kadeci) 21 pkt
3. Jakub Majewski (NTS Kadeci) 20 pkt

Najlepsi blokujący
1. Rafał Sikorski (Olimpia) 23 pkt
2. Waldek Krzemińśki (Pol-Ast) 18 pkt
3. Paweł Gomulak (Pol-Ast) 17 pkt

Najwięcej błędów w polu zagrywki
1. Dawid Chmara (Stara Gwardia NTS) 25 błędów
2. Włodek Nowicki (Mrocza) 24 błędy
3. Bartłomiej Mrotek (Osiek nad Notecią) 24 błędy

Zdjęcia z II rundy

W czwartek 8 marca odbędą się dwa spotkania, jeden o miejsca 7-8, drugi o finał. Natomiast w sobotę 10 marca od godziny 15:00 odbędzie się finałowa kolejka NLS sezonu 2017/2018. Po ostatnim skończonym meczu około godziny 19:00 odbędzie się uroczyste zakończenie ligi.

Rozpiska spotkań:

czwartek, 8 marca (sala ZSP nr 3 w Nakle)
O 7 miejsce:
19:00 Atomowe Byki – Osiek nad Notecią
Drugi półfinał:
20:00 Stara Gwardia NTS – NTS Kadeci

sobota, 10 marca (sala ZSŻŚ w Nakle)
O 9 miejsce:
15:00 Pol-Ast – Ludzie Chudego
O 5 miejsce:
16:00 Mrocza – Lupus Team Sicienko
0 3 miejsce:
17:00 Żegluga Nakło – Stara Gwardia NTS/NTS Kadeci
Finał
18:00 Olimpia - Stara Gwardia NTS/NTS Kadeci

Około godziny 19:00 uroczyste zakończenie ligi wraz z wręczeniem nagród dla wszystkich drużyn.

Organizatorem rozgrywek jest Zespół Obsługi Oświaty i Rekreacji w Nakle nad Notecią

 

Sponsorzy





BS Nako

S.O.S.

sos

s2